ďťż

Doom Metal





Revainek - 05-05-2010 11:59
Doom Metal
  Witam,
Zamiast zaczynać lekko, postanowiłem zacząć od mniej znanego, aczkolwiek bardzo moim zdaniem wyróżniającego się podgatunku metalu.
Dotychczas usłyszałem parę dość mocnych zespołów i czuję lekki niedosyt jako że nieustannie szukam czegoś nowego, albo kopię w historii zespołów...
Swego czasu wykopałem przykładowo zespół, którego ukazał się bagatela 1 album 13 lat temu, a mianowicie : Solar Dawn - Equinoctium.
W swoich poszukiwaniach zapisały się także w mojej pamięci brzmienia mocnych gitar zespołów : Anathema i Katatonia.

Jest ktoś kto słucha i byłby w stanie polecić mi jakieś sensowne Doom Metal'owe brzmienia?http://gamefreedom.pl/data:image/png...AAAElFTkSuQmCC




Lothor - 05-05-2010 13:04
Płyty Amorphis bez Tomiego Koivusaari- czyli Tuonela, Am Universum, Far From the Sun choć nie do końca. Reszta to doom death, Katatonia zależy jaka nie każda płytka piosenka- wiele maja zbyt melodycznych i za mało "walcowatych"... Oczywiście My Dying Bride i Paradise Lost(+ Anathema wielka trójka doom metalu).



Revainek - 05-05-2010 21:58
Cytat:
Płyty Amorphis bez Tomiego Koivusaari- czyli Tuonela, Am Universum, Far From the Sun choć nie do końca. Reszta to doom death, Katatonia zależy jaka nie każda płytka piosenka- wiele maja zbyt melodycznych i za mało "walcowatych"... Oczywiście My Dying Bride i Paradise Lost(+ Anathema wielka trójka doom metalu). Tyle słuchałem Paradise Lost i byłem świadom że to doom metal... A ciekawe bo w sumie nigdy się nie zastanawiałem gdzie ich zakwalifikować, dzięki wielkie :] My Dying Bride również wykopię :>



pijjak - 05-13-2010 21:59
Candlemass




Cymer - 05-14-2010 12:08
Evoken, Winter, Disembowelment



Vainen - 05-14-2010 12:19
Cytat:
Płyty Amorphis bez Tomiego Koivusaari- czyli Tuonela, Am Universum, Far From the Sun choć nie do końca. Jak miło, że ktoś pisze o Amorphis :) Co do płyt wymienionych przez Ciebie, owszem, można powiedzieć doom, ale chyba nie w 100% metal. Zresztą do tego zespołu ogólnie trudno przypisać jeden gatunek. Osobiście sam poznawałem Amorphis od Tuoneli i Am Universum i mam do nich największy sentyment i polecam każdemu, kto preferuje atmosferyczne, nastrojowe klimaty.

Fanom doom metalu polecam inny fiński zespół Swallow The Sun. Muzyka tego typu na najwyższym poziomie, według mnie :)



Lothor - 05-14-2010 17:28
Cytat:
Jak miło, że ktoś pisze o Amorphis :) Co do płyt wymienionych przez Ciebie, owszem, można powiedzieć doom, ale chyba nie w 100% metal. Zresztą do tego zespołu ogólnie trudno przypisać jeden gatunek. Osobiście sam poznawałem Amorphis od Tuoneli i Am Universum i mam do nich największy sentyment i polecam każdemu, kto preferuje atmosferyczne, nastrojowe klimaty. Mi też miło że ktoś tak odpowiedział bo trudno o prawdziwego fana tej kapelki;D. Tak Amorphis mocno ociera się o alternatywe(płyty z Pasim Koskinenem jako solo vocal) ale starsze płyty to mocny doom death. W swojej wypowiedzi troszkę uogólniłem by nie wymieniać poszczególnych piosenek. Podobnie jak ty obydwie te płyty najbardziej ukochałem(bywało że walcowałem owe płytki po 5 godzin pod rząd);D choć przyznam że Tales from the Tousand Lakes jak i Elegy też mają swój klimat, podobają mi się wstawki fińskiej muzyki ludowej. Co do nowszych płyt to mimo ich kiepskiej opinii jakoś mi wpadły w ucho jednakże nie mają one wiele wspólnego z doom metalem.



Vainen - 05-14-2010 22:30
Ja ubóstwiam nowe płyty tak samo jak i stare ;) Właściwie zawierają wszystko co w tym zespole mnie urzeka, w tym nawiązania do pierwszych płyt oraz inspiracje Kalevalą. Przy tym wszystkim jest to ciągłe podążanie naprzód, nie powrót do przeszłości i za to również ich cenię - nie jestem konserwatywnym fanem, który najchętniej słuchałby dwóch pierwszych płyt w kółko :D



Lothor - 05-15-2010 13:30
Cytat:
Ja ubóstwiam nowe płyty tak samo jak i stare ;) Właściwie zawierają wszystko co w tym zespole mnie urzeka, w tym nawiązania do pierwszych płyt oraz inspiracje Kalevalą. Przy tym wszystkim jest to ciągłe podążanie naprzód, nie powrót do przeszłości i za to również ich cenię - nie jestem konserwatywnym fanem, który najchętniej słuchałby dwóch pierwszych płyt w kółko :D Z tego typu starannie nagrywaną muzyką(przeciwieństwo- Korn itp.) jest tak że im więcej słuchasz tym więcej nowych elementów wyłapujesz. Z Amorphis miałem jak podobnie jak z Opeth'em- dopiero po 10 odsłuchaniu naprawde zaczęło mi się to podobać. Z doom metalem jest tak że jak nie złapiesz dobrego nastroju to muzyczka ci nie podejdzie;D



nihillogin - 05-15-2010 16:28
Dzięki temu tematowi złapałem na youtubie kawałek Katatoni - Twin oraz jedno nagranie Opetha live. Muszę przyznać, że chociaż nie jest to "muzyka for live", ale wpada w ucho i to bardzo. Oczywiście de gustibus. Chociaż brzmienie Katatoni trochę mi nie pasuje do Wikipedyjnej definicji doom metalu.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • karro31.htw.pl
  •