-= Na wesoło=-
juvek - 16.11.08 18:08
Kochanie co bys zrobila jakbym wygral w totka?
- Wzielabym polowe i cie zostawila.
- Ok, trafilem trojke, masz tu 5 zeta i wy[cenzura]alaj.
----------------------------------------------------------
Na wiejskim weselu doszlo do bijatyki. Wkrotce odbywa sie proces sadowy.
Sedzia pyta jednego z gosci obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak bylo.
- Tancze sobie z panna mloda jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piaty, zaczynamy sie dobrze bawic, a tu nagle pan mlody podchodzi zdenerwowany i mnie obraza. Odpalilem mu, zeby sie odwalil i tanczymy dalej... Nagle pan mlody wzial zamach noga i... jak nie kopnie panne mloda miedzy nogi!
Sedzia:
- Uuuu... To musialo bolec!
- Jeszcze jak, panie sedzio! Trzy palce mi polamal!
-------------------------------------------
Klient restauracji patrzy na rachunek:
"Dwie wodki - 15PLN,
Salatka - 8PLN,
Jesli przejdzie - 15PLN,
Cztery piwa - 20PLN"
- Panie kelner, co to kurna jest: "jesli przejdzie"?
- Ehh, no nie przeszlo...
-------------------------------------
Dzwoni facet do firmy reklamujacej odchudzanie i po krotkiej rozmowie zamawia pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni".
Nastepnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi cudowna blondyneczka, okolo 20 lat i oprocz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawila sie jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:
"Mam na imie Kasia. Jak mnie zlapiesz bede Twoja!".
Facet rzuca sie bez namyslu w poscig za blondynka. Po paru kilometrach i pewnych poczatkowych trudnosciach, w koncu lapie swoja nagrode. Sytuacja powtarza sie przez kolejne 4 dni.
Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, ze rzeczywiscie schudl 5 kilo! W takim razie znow dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10 kilo w 5 dni".
Nastepnego dnia: w drzwiach staje zapierajaca dech w piersiach kobieta, najpiekniejsza, najbardziej seksowna, jaka widzial w zyciu. Na sobie nie ma nic oprocz butow sportowych i tabliczki na szyi:
"Mow mi Ewa. Jak mnie zlapiesz, bede Twoja!"
Ta kobieta ma jednak taka super kondycje, ze faciowi nielatwo jest ja zlapac od razu i gonitwa trwa znacznie dluzej. W koncu jednak okazuje sie ze nagroda warta jest nadludzkiego wysilku.
Historia powtarza sie przez nastepne 4 dni i w koncu facet staje na wadze i jest calkowicie zadowolony: schudl obiecane 10 kilo!
W takim razie postanawia pojsc na calosc i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:
- Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program!
Facet jest jednak gleboko przekonany, ze tego wlasnie chce.
- Cale lata nie czulem sie tak wspaniale!
Nastepnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi potezny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko rozowe buty sportowe i tabliczke:
"Jestem Franek. Jak Cie zlapie, bedziesz moj!"
extazja - 20.11.08 10:16
Pewnego razu niewidomy postanowił odwiedzić Teksas. Wsiada do samolotu teksańskich linii lotniczych i zapada się w miękkim, dużym fotelu.
- Hej... - mówi niewidomy - ale duży fotel.
- W Teksasie wszystko jest większe, niż gdzie indziej - mówi siedzący obok pasażer.
Kiedy niewidomy wylądował w Teksasie, pierwsze kroki skierował do baru. Dostał kufel, bada go dłońmi i mówi z podziwem:
- Ale duże kufle tu macie.
- W Teksasie wszystko jest większe niż gdzie indziej - mówi barman.
Po kilku piwach niewidomy pyta barmana, gdzie jest toaleta.
- Na drugim piętrze, trzecie drzwi po prawej - pada odpowiedź.
Niewidomy idzie, ale gubi drogę i zamiast do toalety, wchodzi do sali z basenem. Potyka się, wpada do wody i przerażony krzyczy:
- Nie spłukiwać! Nie spłukiwać!
juvek - 26.11.08 21:32
Naukowcom w końcu udało się w prosty sposób (taki, który zrozumieją również mężczyźni), pokazać skomplikowany sposób myślenia kobiet:
Kod: http://liza.umcs.lublin.pl/~wbronisz/mozg/
extazja - 05.12.08 13:04
Żona do męża:
- Wiesz, dzis jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuz za mną...
Mąż:
- Zawsze się k....a spóźniał!!!
Nauczycielka poleciła dzieciom, żeby napisały wypracowanie, które zawierać będzie cztery tematy:
1. Monarchia
2. Seks
3. Religia
4. Tajemnica
Powiedziała, że kto skończy będzie mógł iść do domu.
Dzieci zaczęły pisać. Po kilkunastu sekundach wstaje Jasio i oddaje prace. Nauczycielka nie chce wierzyć, że udało mu się już skończyć. Prosi go, żeby odczytał swoje wypracowanie.
Jasio czyta z dumą:
" Ktoś zerżnął królową! Mój Boże! Kto?"
Rafał___ - 16.12.08 15:40
Jak wk#*#*ć webmastera w 10 krokach?
1. Ustaw domenę i hosting na serwerze jakiejś małej obskurnej firmy na zadupiu świata, gdzie nikt nie mówi ani po polsku ani po angielsku.
2. Z góry załóż, że firma, która wykonuje dla Ciebie stronę oferuje również pomoc w problemach związanych z obsługą kont email.
3. Wszystkie teksty wyślij na jakimś starym zwykłym papierze, ale nie napisane ręcznie. To ważne, żeby koleś, który to ma przepisać wiedział, że gdzieś musi być werjsa elektroniczna.
4. Kiedy webmaster zapyta Cię o logo, daj mu starą wizytówkę, którą nosiłeś w portfelu przez ostatnie 3 lata.
5. Kiedy Cię spyta “co chciałbyś samodzielnie zmieniać na stronie przez CMS”, odpowiedz “wszystko!”. A gdy strona już jest gotowa wyślij mu wszystkie materiały mailem zamiast je wpisywać samemu.
6. Zapytaj go o wycenę absolutnie wszystkiego, np. “Chciałbym wiedzieć ile będzie kosztowała strona ze sklepem i bez sklepu, z galerią i bez galerii…” itd. Spytaj absolutnie o wszystko!
7. Wyślij mu zarysy, szkice swoich pomysłów, każ mu je zastosować na stronie, potem wyślij jakieś poprawki… powtórz czynność kilka razy aż webmaster się całkowicie załamie i zacznie płakać w kąciku.
8. Chociaż nie wiesz wszystkiego o sieci (i to podkreślaj), nalegaj by web designer zrobił dokładnie to, czego chcesz zamiast tego co on uważa za najlepsze dla Ciebie.
9. W trakcie spotkań mów, że wszystkie teksty napiszesz dzisiaj wieczorem i wyślesz z samego rana. Następnie nie dawaj znaku życia przez kolejne 3 miesiące, a później zacznij dzwonić i pytaj “Czy moja strona jest już zrobiona?!”
10. Powiedz mu, że potrzebujesz stronę podobną do YouTube, ale z funkjonalnością Facebook i prostotą Google. Oczywiście masz bardzo skromny budżet, a wycena projektu ma być na Twoim biurku jutro rano.
Bonus: Kiedy strona już będzie gotowa powiedz, że Twój bratanek zrobiłby to lepiej na swoim komputerze w piwnicy. I to w Wordzie!
Nathalia - 20.12.08 20:42
Pokłóciły się okrutnie członki ciała. No bo kto niby ma być szefem?
- Toż jasnym jest, że ja - burknął mózg - to ja tu myślę i wszystko kontroluję.
- Bzdura! - zaprotestowały ręce - my tu robimy najwięcej - zarabiamy na wasze utrzymanie.
- Ech - westchnęły nogi - to nasza rola rządzić, to my decydujemy jaki kierunek obrać i dążyć w słusznym kierunku.
- My - odparły oczy - myśmy szefami - my wszystko widzimy i naprawdę nic nam nie umyka.
- Bzdura - odparł żołądek - to ja tu rządzę, wytwarzam wam wszystkim energię, ciężko pracuję i trawię. Beze mnie zginiecie...
- JA BĘDĘ SZEFEM - nagle odezwał się milczący dotąd tyłek - I JUŻ. Śmiech ogólny, no całe ciało się nie może pozbierać.
- DOBRA - odpowiedział tyłek - jak tak, to STRAJK. I przestał robić cokolwiek.
Minęło kilka godzin.
Mózg dostał gorączki, ręce się powykrzywiały, nogi zgięły się w kolanach, oczy wyszły na wierzch, żołądek wzdęło i spuchł z wysiłku Szybko zawarto porozumienie. Szefem został tyłek.
I tak to już jest drodzy moi.
Szefem może zostać tylko ten, co gówno robi.
*************************
Pani pyta na lekcji uczniów:
- Gdybym umarła..... To co byście napisali na moim nagrobku?
Małgosia:
- Panie świeć nad jej duszą
Kazik
- Pokój jej duszy
Krysia:
- Spoczywaj w spokoju.
Podczas gdy dzieci odpowiadały to Jasio bawił się długopisem - rozkręcał go.. Nagle wypadła mu na podłogę sprężynka... Jasio wlazł pod ławkę i szuka...
Pani mówi:
- Wspaniale, bardzo dobrze... Czy może ktoś jeszcze chciałby powiedzieć co napisałby na moim nagrobku jakbym umarła?
I stało się ... W tym momencie Jasio znalazł sprężynkę i krzyknął:
- Ooooo tu k***o leżysz....
juvek - 09.01.09 14:38
- Syneczku, kim chcialbys zostac, jak dorosniesz?
- Eeeee... mmm... Ogrodnikiem, tato.
- Taa... A moze kims innym?
- Eeee... uuu... Wiec hydraulikiem, tatko.
- Kurde, synku, a moze jednak kims innym?!
- Noo.. to... To czyscicielem basenow...
- Halinaaaaa! W morde zesz, Jacunio znalazl kasety!
Lata 80-te, PRL. Przychodzi facet do sklepu z samochodami i pyta czy moze kupic Skode 105.
- Tak, prosze bardzo, czerwona, prosze wplacic pieniadze, odbior za 10 lat.
- No dobrze - mowi szczesliwi klient - ale za 10 lat rano czy popoludniu?
- Panie! Cos pan, bedzie pan czekal 10 lat i nie jest panu obojetne czy rano czy popoludniu?
- Nie, dla mnie to wazne. Wiec kiedy moge odebrac ta Skode - rano czy popoludniu?
- A dlaczego jest to dla pana takie wazne?
- Bo rano beda mi zakladac telefon.
Prezes wielkiej korporacji pyta sie swoich pracownikow co kupili sobie za 13-a pensje. Zaczepia dyrektora:
- No i jak tam, dyrektorze? Co pan sobie kupil za 13-e?
- Nowiutkie Audi A8.
- A reszte?
- Ulokowalem na koncie w banku szwajcarskim.
Podchodzi do kierownika:
- I jak u pana, kierowniku? Na co pan wydal 13-e?
- A kupilem uzywanego Poloneza...
- A reszte?
- Wrzucilem na ksiazeczke oszczednosciowa.
Podchodzi wreszcie do robotnika:
- Co pan sobie kupil za 13-e?
- Kapcie.
- A reszte?
- Babcia dolozyla.
W Kolobrzegu na deptaku apetyczna dziewczyna wchodzi na automatyczna wage, wrzuca monete... i z niezadowoleniem oglada wydrukowany wynik. Zdejmuje wiatrowke i pantofle, znowu wrzuca monete - znow niezadowolona z wyniku. Zdejmuje bluzke - wynik wazenia znowu niezadowalajacy. Stoi tak niezdecydowana na tej wadze - co by tu jeszcze? - na to podchodzi przygladajacy sie temu facet i wreczajac jej garsc monet mowi:
- Niech pani kontynuuje - ja stawiam!
Pewien facet musial zatrzymac sie w miescie bedac przejazdem, szukal hotelu, lecz niestety wszystkie miejsca byly zajete, wszedzie. Znalazl jednak hotel przeznaczony wylacznie dla czarnych, w ktorym ostalo sie pare miejsc. Jako, ze facet byl bialy wzial paste do botow i nasmarowal sie tak by wygladac na murzyna. Bez problemu wynajal pokoj, a ze byl zmeczony po calym dniu poszukiwan od razu polozyl sie spac. Jeszcze przed zasnieciem zamowil sobie budzenie na 7. Nastepnego dnia dzwoni telefon:
- Dzien dobry, zamawial pan budzenie na 7.
Koles wstal, poszedl do lazienki i zaczal sie myc. O osmej musi wyjsc, wiec trzeba zmyc paste do botow z twarzy. Szoruje, ale bez rezultatu, mydlo pumeks, pasta sama, nic nie daje rady zmyc cholerstwa. I co sie okazalo?
Nie tego faceta obudzili!
Do przedszkola przyszedl Mikolaj. Rozdal wszystkim w domu prezenty i rozmawia z Pinokiem:
- O! ...widze, ze nie cieszysz sie z tego zwierzatka, ktore ci podarowalem.
- Bo ja chcialem pieska albo kotka!
- Niestety zabraklo! ...inne dzieci tez nie dostaly.
- Ale ja sie boje tego bobra!
Facet wraca o 6 nad ranem do domu, po calonocnej libacji alkoholowej.
Drzwi otwiera zaspana zona i pyta:
- Zakladam, ze masz bardzo dobry powod, dla ktorego pojawiasz sie o tej godzinie?!
Na co on odpowiada:
- Sniadanie, kochanie!
extazja - 12.01.09 16:07
Przed ślubem:
On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?
P.S.
Po przeczytaniu proszę przeczytać od dołu do góry
kajman69 - 26.01.09 02:30
Wiecie czemu kobiety biegają szybciej od mężczyzn???
- Bo się im NIC nie pląta między nogami! ;)
TigerEk - 11.03.09 14:43
Zaczynamy.:):)
Życze wam wszystkim Miłego czytania.
rzychodzi baba do lekarza z mózgiem w rękach.
-Co pani dolega?
-To się w głowie nie mieści.
Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z miską mówi:
- Podnieś jej łeb wyżej bo muł z dna bierze.
Po dużej imprezie budzą się studenci i słychać taką rozmowę:
- coooo dziś mamy?
- wtorek chybaaaa...
- nie tak dokladnieeee sesja zimowa czy letnia?
Blondynka budzi męża w środku nocy i pyta :
- Kochanie czy płazy mają rozum ?
- Nie żabciu nie mają - odpowiada mąż.
Przychodzi gruba baba do lekarza. Lekarz pyta:
- Bierze pani te tabletki na odchudzanie?
- Tak, biorę.
- A ile?
- Ile, ile... Aż się najem!!
Wchodzi facet do apteki i cichutkim głosem mówi:
- Nerwosol poproszę...
- Co proszę?
- NERWOSOL KUR*A!!!
Rozmowa na pierwszej randce:
- Masz jakieś nałogi?
- Nie...
- A jakieś hobby?
- Lubię rośliny.
- O a jakie ?
- Chmiel, tytoń, konopie.
Przez pustynię idzie Jaś - turysta. Nagle zobaczył lampę, potarł ją i
wyskoczył dżin
- No dobra, spełnię twoje trzy życzenia!
- OK, chcę do Kaliforni.
Dżin bierze go za rękę i prowadzi
- Ale ja chcę szybko!
- To biegnijmy! - odparł dżin.
Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boje!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam..
Leży pijak na ławce w parku, podchodzi do niego policjantka i mówi:
- Do poloneza proszę obywatelu.
A pijak na to zachrypniętym głosem:
- Z kur**mi nie tańczę.
Dlaczego blondynki mają posiniaczony pępek?
- Bo blondyni są jeszcze głupsi!
Donald Tusk zlikwidował wszystkie ministerstwa, a w ich miejsce powołał 3 nowe:
1. Zdrowia
2. Szczęścia
3. Pomyślności
Przychodzi blondyna do apteki i się pyta
-są testy ciążowe??
tak są
-a trudne
Co robią Kaczyńscy na korcie tenisowym?
Grają w siatkówkę.
Włamywacz skarży się koledze:
- Ale miałem pecha. Wczoraj włamałem się do domu prawnika, a on mnie nakrył. Powiedział, żebym zmykał i więcej się nie pokazywał.
- No to jednak miałeś szczęście!
- Szczęście? Policzył sobie 300 zł za poradę!.
Do Jasia podchodzi ratownik:
- Nie wolno sikać do basenu!
- Ale wszyscy sikają do basenu!
- Może -mówi ratownik -Ale nie z trampoliny!
Siedzi dwóch kretynów w pokoju i zgasło światło. Jeden mówi to pewnie korki, a drugi to idź im otwórz.
Przychodzi do lekarza kangur z zakrwawionym brzuchem. Lekarz pyta się:
- Co się stało?
A kangur:
- Ktoś mi wyrwał torbę w autobusie...
HAHA:muzyka:
Wiecie co robi blondynka na cmentarzu ?
Czeka żeby ją strach przeleciał !!
Idą dwie blondynki wzdłuż rzeki po przeciwnych jej stronach. Nagle jedna krzyczy:
- Nie wiesz, jak mogę przejść na drugą stronę?!
- Ku**a, przecież jesteś po drugiej stronie!
Dwie młode blondynki rozmawiają ze sobą:
- Jaki piękny łańcuszek! Ile dałaś za niego?
- A, z pięć razy...
Przychodzi facet do sklepu:
- Poproszę cukier w kostkach,
- Przykro mi nie ma,
- To po proszę jakąś inną tanią bombonierkę dla teściowej?
Żona mówi do męża.
- Kochanie, co kupimy matce na urodziny?
- Wiem, że chciała co coś na prąd. Może krzesło?
Babcia opowiada wnuczkowi bajkę:
- Za siedmioma górami, za siedmioma lasami stał piękny pałac, a w nim same dziwy.
- Babciu, to pewnie nie był pałac, tylko burdel.
Jasio widzi jak mama sprząta w domu. W końcu podchodzi do niej i mówi:
-Mamo, nie mogę patrzeć jak się męczysz. Wychodzę.
Jasiu z tatą stoi w kolejce.
-Tato popatrz jaka gruba panii.
-Jasiu daj spokój.
Nagle wydobywa sie dźwięk komórki z kieszeni grubaej pani:
-Tyyt, tyyt, tyyt...
-Tato! Uważaj cofa!
Jaś z tatą są w operze. Jaś pyta:
- Tato, czemu ten pan grozi tej pani kijem?
- On jej nie grozi, on dyryguje.
- To czemu ta pani krzyczy?
Dres z nową laską przychodzi do knajpy ze stipteasem.
Po pewnym czasie dziewczyna pyta się go kusząco:
- Masz erekcję?
- Nie, Nokię... - odpowiada dres.
Rozmowa dwóch dresów:
- Siemano! Co robisz w sylwestra?
- Klatkę i triceps..
Święci: Piotr i Paweł grają sobie w golfa. Paweł trafia do dołka za pierwszym razem. Piotr tak samo. Potem jeszcze raz. W końcu św. Paweł pyta się:
- Słuchaj stary, my robimy cuda, czy gramy na poważnie?
Co sie stanie gdy skrzyżowac Polaka z Rumunem ?
Dziecko będzie za leniwe aby kraść.
Rozmawiają dwaj kanibale przy grillu:
- Nie obracaj tak szybko ! Mieso się dobrze nie upiecze !
- Nie ma mowy ! To Polak, jesli będę kręcił wolniej to ukradnie
mi węgiel.
Po czym poznać że w Niemczech jest za wielu Polaków ?
Cyganie ubezpieczają mieszkania...
Szef do sekretarki:
- Ma pani dzis wolny wieczor?
- Tak, oczywiscie..
- To prosze się wyspać i przyjsc jutro wczesnie do pracy...
Konduktor w pociągu pyta się podróżującej z psem blondynki:
- Czy pani zapłaciła za tego psa?
- Ależ skąd! Dostałam go na urodziny...
Brunetka, ruda i blondynka założyły się, że przepłyną 20 kilometrów z wyspy na brzeg lądu. Brunetka przepłynęła 5 km, straciła siły i utopiła się. Ruda przepłynęła 10 km, straciła siły i utopiła się. Blondynka przepłynęła 19,5 km, po czym stwierdziła, że nie ma siły płynąć dalej, więc wróciła na wyspę.
TigerEk - 11.03.09 14:45
Wiecie co robi blondynka na cmentarzu ?
Czeka żeby ją strach przeleciał !!
Idą dwie blondynki wzdłuż rzeki po przeciwnych jej stronach. Nagle jedna krzyczy:
- Nie wiesz, jak mogę przejść na drugą stronę?!
- Ku**a, przecież jesteś po drugiej stronie!
Dwie młode blondynki rozmawiają ze sobą:
- Jaki piękny łańcuszek! Ile dałaś za niego?
- A, z pięć razy...
Przychodzi facet do sklepu:
- Poproszę cukier w kostkach,
- Przykro mi nie ma,
- To po proszę jakąś inną tanią bombonierkę dla teściowej?
Żona mówi do męża.
- Kochanie, co kupimy matce na urodziny?
- Wiem, że chciała co coś na prąd. Może krzesło?
Babcia opowiada wnuczkowi bajkę:
- Za siedmioma górami, za siedmioma lasami stał piękny pałac, a w nim same dziwy.
- Babciu, to pewnie nie był pałac, tylko burdel.
Jasio widzi jak mama sprząta w domu. W końcu podchodzi do niej i mówi:
-Mamo, nie mogę patrzeć jak się męczysz. Wychodzę.
Jasiu z tatą stoi w kolejce.
-Tato popatrz jaka gruba panii.
-Jasiu daj spokój.
Nagle wydobywa sie dźwięk komórki z kieszeni grubaej pani:
-Tyyt, tyyt, tyyt...
-Tato! Uważaj cofa!
Jaś z tatą są w operze. Jaś pyta:
- Tato, czemu ten pan grozi tej pani kijem?
- On jej nie grozi, on dyryguje.
- To czemu ta pani krzyczy?
Dlaczego tak trudno kobiecie znaleźć mężczyznę, który byłby wrażliwy, troskliwy i przystojny?
- Bo on przeważnie już ma chłopaka.
- Chodźmy pogratulować Mietkowi... Dziecko mu sie urodziło.
- A co ma?
- Żytnią.
- To, że przychodziłeś do mojej żony, gdy byłem w pracy, mogę ci wybaczyć. Ale za to, że pokazałeś jej, że można dwa razy to obiję ci gębę!
Idzie baca na dwór za potrzebą. Wraca calutki mokry. Żona się pyta:
-Józwa, deszcz pada?
-Ni... ino halny wieje.
- Baco, czym zabiliście sąsiada?
- A synecką, Wysoki Sądzie...
- Wieprzową, czy wołową?
- Kolejową...
W stołówce w kolejce po zupę rozmawiają dwaj studenci:
- Masz jakieś wieści z domu?
- Niestety. Ani złotówki.
O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon.
Profesor odbiera i slyszy:
- Śpisz?
- Śpie, odpowiada zaspany profesor.
- A my sie ***** jeszcze uczymy!
Studentka z dobrego domu
uprawia sex z... kilkoma kolegami. - Krzysiu, przypal mi papierosa.
Krzysiu podaje Jankowi, Janek Adamowi, a Adam tej studentce. A ona na to:
- Dałaby mi mama gdyby się dowiedziała, że palę papierosy..
Spotyka się dwóch studentów:
-Gdzie idziesz?
-Na wódkę.
-Dobra, namówiłeś mnie.
RooSha - 11.03.09 14:50
Kto to jest Benedykt XVI?
Jest to pierwszy Niemiec, któremu Polak zalatwil prace...
Napis na grobie informatyka: "kowalski.zip"
Idzie zajączek przez las, patrzy leży pół litra.
"O! Jak fajnie - pół litra!" pomyślał, zabrał i poszedł dalej.
Przechodząca obok lisica zauważyła go i myśli :
"O! Jak fajnie - pollitra i zagrycha!"
I poszła w ślad za zajączkiem.
Zauważył ich wilk :
"O! Jak fajnie - pół litra, zagrycha i ruda ******!"
I poszedł za nimi.
Na to wszystko wlazł niedźwiedź.
"O! Jak fajnie - pół litra, zagrycha, ruda ****** i jeszcze jest komu po mordzie przylać!
Rozmowa dwóch kumpli:
- Słyszałeś, że Stefana wczoraj dresiarze 2 razy pobili?
- Nie, a dlaczego?
- Pierwszy raz dostał bo nie chciał oddać komórki. Ale w końcu oddał.
- A drugi raz?
- To był Sagem.
- Dlaczego kobiety przekłuwają sobie pępki?
- Żeby miały gdzie wieszać odświeżacz powietrza.
- Biedne dziecko chcesz na pączka ?
- A jak to jest na pączka ?
Dziewczynka budzi się o trzeciej w nocy i mówi:
– Mamo, opowiedz mi bajkę.
– Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu…
- Dlaczego Kubica jeździ tak szybko?
- Bo chce zdążyć do mety zanim jego mechanicy popełnią kolejne błędy.
Trzech studentów opowiada sobie o wrażeniach z Sylwestra.
- Ja chłopaki byłem na Majorce - mówi pierwszy - jaki wypas!!! Plaża, drinki, dziewczyny w bikini...
- A ja byłem w Alpach - mówi drugi - śnieg po pas, narty, a jakie panienki...mmmm
- No stary a ty gdzie byłeś? pyta milczącego dotąd trzeciego żaka
- Chłopaki ja byłem w tym samym pokoju co wy ale ja nie paliłem tego świństwa...
A teraz Beda kawaly o Blondynkach
Co by było gdyby włożyć mózg blondynki do główki od szpilki?
Grzechotka.
Po co blondynka wspina się na szklany mur?
Aby zobaczyć, co jest po drugiej stronie.
Jak blondynka robi marmoladę?
Obiera pączka.
Jak blondynka zabija rybę?
Topi ją.
Jak zapewnić blondynkom długotrwałą rozrywkę?
Napisać „proszę odwrócić" po obu stronach kartki.
Dlaczego blondynka zmienia dziecku Pampersa raz na miesiąc?
Ponieważ na opakowaniu napisano „do 20kg”.
Dlaczego blondynka cieszy się gdy ułożyła puzzle w 3 miesiące?
Bo na pudełku było napisane od 2 do 5 lat.
Dlaczego blondynki nie jedzą bananów?
Bo nie mogą znaleźć suwaka.
Po czym poznać że blondynka wysłała faks?
Jest na nim nalepiony znaczek.
Dlaczego blondynki chowają w trójkątnych trumnach?
Bo gdy zamykają oczy to rozkładają nogi.
Blondynka idzie ulicą ze świnią pod pachą. Przechodzień pyta:
- Skąd to masz?
- Wygrałam na loterii - odpowiada świnia.
Dlaczego jak jest zimno, to blondynki stają w kącie?
Bo tam jest 90 stopni.
Przychodzi blondynka do sklepu RTV i prosi o telewizor z lotnikiem. Na to sprzedawca:
- Chyba z pilotem?
- Nie wiem, jestem w tych sprawach zupełnym lajkonikiem.
Jadą dwa pedały samochodem i nagle jadący obok na motorze koleś zarysowywuje im drzwi. Facet mówi:
• Panowie jakoś sie dogadamy prawda??
Na co pedał do drugiego:
• Gienek dzwoń na policje!!!
Facet:
• Ale panowie dam wam 100zl. i po sprawie!
Pedał:
• Gienek dzwoń na policje!!!
Facet:
• Dobra dobra 200zl!!!
Pedał:
• Gienek dzwoń!!!!!!
Facet:
• Dobra oki 1000zl i już!
Pedał:
• Giwnek dzwoń na policje!!!
Facet a to:
• Ch.j wam w d.pe!!!!!!!!
Pedał:
• Gienek nie dzwoń pan chce sie dogadać!
-------------------------------------------------------------
Pijany facet sika pod ścianą dużego domu w środku miasta. Obok przechodzi zgorszona pani i patrząc się na niego mówi:
•Ale bydle!
Na to on:
•Niech się pani nie boi, mocno go trzymam.
---------------------------------------------------------------
Jedzie Jasiu chodnikiem i mówi:
• Lowelku stój.
Później ...
• Lowelku jedź.
Zatrzymuje się na przejściu. Wtedy jakaś baba słyszy jego wade wymowy.
• Taki duży chłopczyk i nie umie wypowiedzieć "r".
•Spier****** Stara Kur**, a ty lowelku jedź.
----------------------------------------------------------------
Ufoludki dowiedzialy sie, że na Ziemi jest takie zwierze ktore piję
wodę i daje mleko.
Złapały więc krowę i zaprowadziły nad rzekę. Jeden trzymał łeb krowy w
wodzie, a drugi doił.
Nagle krowa się zesrała i ten ktory doił wrzeszczy do drugiego :
• Wyżej łeb!
Wyżej! Bo muł bierze!!!
-----------------------------------------------------------------
• Jasiu, przeczytałeś trylogię Sienkiewicza?
• To trza było przeczytać, Zygmunt?
• Tak, na dzisiaj.
• Kurna, a ja przepisałem...
-----------------------------------------------------------------
Pani na lekcji polskiego prosi dzieci, aby ułożyły zdanie, w którym będzie nazwa ptaka. Zgłasza się Ja:
• Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
• No, może być. Ale zdania z dwoma ptakami już nie ułożysz.
• Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak i wyrznął orla • przyjmuje wyzwanie Ja.
• A z trzema ptakami?
• Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla i pucił pawia.
• A z czterema ptakami, cwaniaczku?
• Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla, po czym pucił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa.
• A z pięcioma ptakami ?
• Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla, po czym pucił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa i poszedł dalej pić na sępa.
Idą sobie dwie zakonnice ulicą i spotykają dwóch metali. Jedna do drugiej ze zgrozą:
- Ojej, oni chyba w życiu nie widzieli prysznica!
Zakonnice poszły, a metale miedzy sobą:
- Ty, co to jest prysznic?
- Nie wiem, jestem niewierzący.
W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda zakonnica.
Biegnie prosto do matki przełożonej:
- Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?
- Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona
- Pomoże???
- Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.
Strona 4 z 6 • Zostało znalezionych 180 wyników • 1, 2, 3, 4, 5, 6